Strona główna bloga Copywriting
Planowanie
Rozwój
Facebook

Pozytywne i negatywne emocje a sprzedaż

gru 05, 2017 - Copywriting, Rozwój

Pierwsze pytanie każdego handlowca brzmi: „Jak sprzedać więcej?”. Moja odpowiedź? Obudź w sobie kobiecą naturę i zagraj wszystkim na emocjach, a ich uwiedziesz i zwiążesz ze sobą na długo. W sprzedaży jak na wojnie lub w małżeństwie – wszystkie chwyty są dozwolone. Racjonalne argumenty i ich rzetelne przedstawienie (cechy męskie) są jak najbardziej istotne i niezbędne by sprzedać produkt lub usługę. Ale jedno jest pewne – bez kobiecej emocjonalności się tu nie obędzie. Jak sprzedawać za pomocą emocji?

Sprzedaż z wykorzystaniem emocji to jeden z najbardziej efektywnych bodźców skłaniających ludzi do zakupu. Dlatego pisząc teksty sprzedażowe poza rzetelnym przedstawieniem cech produktu zadbaj o to, aby wywołać uśmiech, zdziwienie czy sentyment a obiecuję Ci, że sprzedasz więcej.


potrzeba.


Ameryki nie odkryję stwierdzając, że podstawą sprzedaży jest trafienie w konkretną potrzebę. Współcześnie generujemy potrzeby, by móc je zaspakajać. Ale możemy wyróżnić dwa najczęściej wykorzystywane w sprzedaży odwołania do potrzeb:

  • racjonalnych – zabrakło pieczywa, więc muszę dokupić;

  • emocjonalnych – zakup kolejnego flakonu perfum w tym miesiącu trudno ująć wyłącznie w kategoriach racjonalności, ale jeżeli niniejszą buteleczkę potraktujemy już jako nagrodę by zaspokoić potrzebę uznania, wówczas jesteśmy w domu. 

Generowanie potrzeb i uleganie im jest silnie związane z konsumpcjonizmem, ale nie o tym chciałabym ci dziś opowiedzieć. Mimo to nie ulega wątpliwości, że większość z nas kieruje się emocjami podczas robienia zakupów. Czasem nawet (nie oszukujmy się) staramy sobie wmówić, że nasza emocjonalna potrzeba jest wyłącznie racjonalna. Czasem staramy się z tym walczyć, twoi klienci również. Nie zrozum mnie źle. Gardzę manipulowaniem ludźmi także w handlu. Cała sztuka więc polega na tym, aby sprzedawać więcej dzięki bazowaniu na pozytywnych emocjach. 


Nie generuj sztucznych potrzeb w swoim kliencie, 

lecz bazuj na emocjonalnej prawdzie.



emocje.


Nasza codzienność jest przesycona emocjami. Towarzyszą nam one na każdym kroku i są to emocje zarówno pozytywne (radość, przyjemność, wzruszenie), jak i negatywne (strach, poruszenie, gniew, wstyd).  Często spotykamy się z metodami sprzedażowymi bazującymi na unikaniu negatywnych emocji. Nic w tym dziwnego, bo nie sposób odmówić takim metodom skuteczności. Ale są przynajmniej dwa minusy tej praktyki: efekty są krótkoterminowe, a ponadto zostaje zachwiana etyka. Łatwo jest w kimś wywołać chęć zakupu ze względu na strach przed konsekwencjami nie wybrania danego produktu czy usługi. Ale pamiętaj, że w ten sposób wywołujesz złe emocje. A mówiąc wprost – robisz komuś przykrość, psujesz mu humor, straszysz go. Dlatego porzuć negatywne emocje i pobaw się w dobrego duszka... i przy okazji zarabiaj więcej.


przykłady.


  1. Zaprezentuj pozytywną zmianę, która nastąpi za sprawą używania twojego produktu lub usługi (np. reklamy Coca Coli przywołujące wyłącznie dobre skojarzenia).

  2. Wywołaj uśmiech na twarzy potencjalnego klienta. Sprawiając, że odbiorca tekstu/reklamy się uśmiechnie zyskasz wiernego kompana i z pewnością zostaniesz zapamiętany. Sprzedając z przymrużeniem oka zapraszasz do wspólnej zabawy. Gwarantuję, że klient w przyszłości wróci do ciebie ponownie.

  3. Odwołaj się dobrych wspomnień. Są wspomnienia uniwersalne, które niemal wszyscy ze sobą dzielimy i dobrze kojarzymy. Recepta? Wykorzystaj wspomnienie zmysłowe np.zapach, smak, dotyk, widok. 



Pamiętaj, że pozytywne podejście nie tylko do swojego biznesu, ale także do ludzi, którym chcesz go sprzedać ma kluczowe znaczenie dla dobrobytu, poczucia szczęścia i sukcesu każdej ze stron. Warto patrzeć na swoje oferty w sposób długofalowy, by odkryć ich oddziaływanie w miarę upływu czasu. Dlatego sprzedając po prostu baw się dobrze, a twoi klienci zapragną stać się częścią twojego przedsięwzięcia.